Poszukując metody uwolnienia się od automatycznych reakcji emocjonalnych, natknęłam się na nowatorską w Polsce metodę nazywaną One Brain (Jednolity Mózg) – Tree In One Concepts.
Została ona opracowana w Stanach Zjednoczonych w latach 80. Opiera się ona na holistycznym podejściu do człowieka. Łączy zasady kinezjologii stosowanej, barometru zachowań, czerpie z medycyny chińskiej, psychologii, zasad działania esencji kwiatowych Bacha i wielu innych.
Głównym celem stosowania tej metody jest właśnie uwalnianie od negatywnego ładunku emocjonalnego i integrowanie człowieka na poziomie ciała, umysłu i ducha. Poprzez pracę z doświadczeniami z przeszłości eliminuje ich negatywne konotacje i przywraca możliwość wyboru reakcji w teraźniejszości.
Metoda One Brain usuwa przyczyny zaburzeń o podłożu emocjonalnym.
Uczestniczyłam w szkoleniu I stopnia. Poznawałam narzędzia profesji i poddałam się dwóm odblokowaniom.
Jechałam na to szkolenie z ogromną nadzieją ale i z powątpiewaniem, a także zaciekawieniem. Mój racjonalny umysł szukał wyjaśnień, chciał zaprzeczać, szukał dziury w całym. Moje serce pragnęło balsamu, nadziei i połączenia. Moja dusza obserwowała tą grę.
Miałam mieszane uczucia, rozum jedno, serce drugie. Czekałam dwa tygodnie, aby wyklarował się mój pogląd na temat One Brain. I co, jak jest?
Odczuwam, że jest to metoda nowych czasów. Rozum trochę zaprzecza, brak racjonalnych dowodów - mówi, ale to nic, liczy się doświadczenie poszczególnego człowieka, tego czy jemu to pomaga, czy nie. Myślę, że będą i tacy którym ta metoda pomoże i tacy którym nie pomoże (jak zawsze się to dzieje). Jedno jest pewne. Choć nie znam jeszcze całego spektrum narzędzi One Brain, jestem pod wrażeniem całościowego podejścia tej metody, bo dotyka ona ciała, świadomości i podświadomości, emocji, myśli, po prostu całego człowieka. Jestem zaciekawiona tą metodą.
Dobre jest to, że możemy sami dla siebie wykorzystywać tę metodę. Możemy także pomagać innym. Każdy może nauczyć się jej i stosować dla swojej rodziny czy znajomych. Jest to metoda bezpieczna.
Uważam jednak, że nie jest to prosta metoda, choć tak o niej mówią jej twórcy. Ma wiele poziomów i jest wielowymiarowa. Trzeba dużego doświadczenia, aby uzyskać biegłość w jej stosowaniu. Czuję również, że potrzeba jest wielu odblokowań, aby efekt terapeutyczny był osiągnięty. Niestety dużą wadą w tej chwili jest fakt, że każde odblokowanie jest dość kosztowne i nie każdego na nie stać. Idea powszechnej dostępności do metody, (twórcy chcieliby, aby pedagog w każdej szkole stosował ją), jest obecnie jedynie w sferze marzeń.
Rozbudowany jest również system szkoleń.
I choć nie czuję, aby te odblokowania rozwiązały moje problemy, to jednak poznając one brain poznajemy wiele dotychczasowych odkryć dotyczących działania umysłu, metod pracy z nim, poznajemy metody pracy z poziomami energetycznymi, z meridianami, i wieloma innymi. Tak więc może to być ścieżka samorozwoju, samoświadomości i poszerzenia horyzontów.
Jednak jako terapię indywidualną proponowałabym poszukać czegoś innego. Jest teraz wiele różnych ciekawych metod terapii. Ja preferuje te, które łączą ciało i umysł. Warta zainteresowania jest, według mnie, metoda psychologii zorientowanej na proces czy metoda terapii tańcem i ruchem. Ale jak to mówią “dla każdego coś innego”, więc szukaj i znajdź to, co dla Ciebie najlepsze
.


















