Feeds:
Wpisy
Komentarze

Czytaj dalej »

Reklamy

„Pewnego dnia Sun Dongpo zaprosił przyjaciela mistrza Foyina, na herbatę. Usiedli po turecku na podłodze, delektując się smakiem herbaty i gawędząc.
„Powiedz do kogo jestem podobny?”
Powiedział Su Dongpo.
„Przypominasz Buddę, odpowiedział Mistrz Foyin”.
Su Dongpo uśmiechnął się i rzekł:
„Hmm, ty za to wyglądasz jak krowi placek!”
Foyin zaśmiał się, ale nic nie powiedział. Su Dongpo uznał, że udało mu się zwyciężyć tanim kosztem. Wrócił do domu i, nie kryjąc satysfakcji opowiedział o wszystkim siostrze.
„Bracie to Ty przegrałeś! To jak postrzegasz świat, zależy od twojego umysłu. To, że mistrz Foyin powiedział, że przypominasz Buddę świadczy o tym, że jego umysł jest umysłem Buddy. To, że ty widzisz w nim krowi placek, świadczy jedynie o tym, że twój umysł to wielkie łajno”.
Śmiała się dziewczyna.
Su Dongpo zawstydził się i zrozumiał, że przegrał z Mistrzem Foyinem w potyczce na słowa”.

„Chiński Zen. Droga Szczęścia i spokoju” Wu Yansheng

 

Kocham Siebie

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem, że zawsze i wszędzie jestem we właściwym momencie i we właściwym miejscu. Od tamtej pory mogłem być spokojny. Dziś wiem, że to się nazywa… Poczuciem własnej wartości.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie, że ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie, bym nie żył wbrew własnej prawdzie. Dziś wiem, że to się nazywa… Autentyczność.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, przestałem tęsknić za innym życiem i mogłem dostrzec, że wszystko wokół mnie to zaproszenie do rozwoju. Dziś wiem, że to się nazywa… Dojrzałość.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem, że narzucając innym moje pragnienia mogę ich urazić, tym bardziej jeśli wiem, że nie nadszedł odpowiedni czas, że ta osoba nie jest na to gotowa, nawet jeśli tą osobą byłem ja sam. Dziś wiem, że to się nazywa… Szacunek.

 

Czytaj dalej »

Cztery prawa duchowe.

 

Wendy Meades

Pierwsze mówi:Osoba, która przybywa, jest właściwą osobą, to znaczy, że nikt nie wkracza w nasze życie przez przypadek, wszyscy ludzie wokół nas, wszyscy,którzy wchodzą z nami w interakcje, są tu z jednego powód, aby nas uczyć i pomóc nam rozwijać się we wszystkich sytuacjach.

Drugie prawo mówi: To, co się stało, było jedyną rzeczą, która mogła się wydarzyć. Nic, ale nic, absolutnie nic z tego, co wydarzyło się w naszym życiu, mogło być inaczej. Nawet najmniejszy szczegół. Nie ma „Gdybym zrobił to, co się stało inaczej …” Nie. To, co się wydarzyło, było jedyną rzeczą, która mogła się wydarzyć. W ten sposób uczymy się lekcji i tego, jak posuwamy się naprzód. Każda z sytuacji, które pojawiają się w naszym życiu, jest idealna, nawet jeśli nasz umysł i nasze ego są niechętne i nie chcą tego zaakceptować.

Trzecie mówi: Ta Chwila jest właściwym momentem Wszystko zaczyna się we właściwym momencie, nie za wcześnie ani za późno . Kiedy będziemy gotowi, aby zacząć coś nowego w naszym życiu, wtedy to nastąpi.

Czwarte i ostatnie: „Kiedy coś się kończy, to koniec.
To wszystko. Jeśli coś jest ukończone w naszym życiu, to dla naszej ewolucji, więc lepiej zostawić to, iść do przodu i kontynuować wzbogaceni doświadczeniem.

Myślę, że to nie przypadek, że jeśli to czytasz, jeśli ten tekst pojawił się dzisiaj w twoim życiu, to dlatego, że jesteś gotowy zrozumieć, że żaden płatek śniegu nigdy nie spada w niewłaściwym miejscu…

Mandala Uspokojenie

Mandala „Uspokojenie” otwiera przestrzeń ciszy i relaksu oferowanego przez naturę.  Jej intencją jest ukojenie naszego układu nerwowego, wprowadzenie spokoju i wyciszenia.

Czytaj dalej »

Przypowieść o pomaganiu.

Stephanie Law

Pewien człowiek o zachodzie słońca wybrał się jak zwykle na spacer opustoszałym brzegiem morza. Idąc tak w zamyśleniu, spostrzegł nagle w oddali sylwetkę małego chłopca. Chłopiec bezustannie schylał się, podnosił coś i wrzucał to do wody.
Gdy nasz przyjaciel zbliżył się jeszcze bardziej, dostrzegł, że chłopiec zbiera rozgwiazdy, które fale oceanu wyrzuciły na plażę. Wielce zaintrygowany podszedł do chłopca i powiedział:
Przechodziłem właśnie tędy i zastanawiałem się, co robisz?
Wrzucam te rozgwiazdy z powrotem do wody, odpowiedział chłopiec. Widzi pan, mamy odpływ i wszystkie je wyniosło na brzeg. Jeśli nie wrócą do morza, umrą…
– Rozumiem… – odparł nasz przyjaciel. – Lecz takich rozgwiazd muszą być pewnie na tej plaży tysiące i w żaden sposób nie uda ci się uratować wszystkich… Jest ich po prostu zbyt wiele. Poza tym zdajesz sobie chyba sprawę, że na tym tylko wybrzeżu podobnych plaż są setki i na każdej z nich morze wyrzuciło pełno rozgwiazd. Nie sądzisz więc, chłopcze, że to, co robisz, nie ma większego znaczenia?
Chłopiec uśmiechnął się, a potem pochylił, podniósł kolejną rozgwiazdę i wrzucając ją do wody, odrzekł:
DLA TEJ JEDNEJ ROZGWIAZDY MA ZNACZENIE.

Znalezione w sieci.