Feeds:
Wpisy
Komentarze

 

Mandala „Kocham Siebie”

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem, że zawsze i wszędzie jestem we właściwym momencie i we właściwym miejscu. Od tamtej pory mogłem być spokojny. Dziś wiem, że to się nazywa… Poczuciem własnej wartości.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie, że ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie, bym nie żył wbrew własnej prawdzie. Dziś wiem, że to się nazywa… Autentyczność.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, przestałem tęsknić za innym życiem i mogłem dostrzec, że wszystko wokół mnie to zaproszenie do rozwoju. Dziś wiem, że to się nazywa… Dojrzałość.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem, że narzucając innym moje pragnienia mogę ich urazić, tym bardziej jeśli wiem, że nie nadszedł odpowiedni czas, że ta osoba nie jest na to gotowa, nawet jeśli tą osobą byłem ja sam. Dziś wiem, że to się nazywa… Szacunek.

 

Czytaj dalej »

Reklamy

Cztery prawa duchowe.

 

Wendy Meades

Pierwsze mówi:Osoba, która przybywa, jest właściwą osobą„, to znaczy, że nikt nie wkracza w nasze życie przez przypadek, wszyscy ludzie wokół nas, wszyscy,którzy wchodzą z nami w interakcje, są tu z jednego powód, aby nas uczyć i pomóc nam rozwijać się we wszystkich sytuacjach.

Drugie prawo mówi:To, co się stało, było jedyną rzeczą, która mogła się wydarzyć„. Nic, ale nic, absolutnie nic z tego, co wydarzyło się w naszym życiu, mogło być inaczej. Nawet najmniejszy szczegół. Nie ma „Gdybym zrobił to, co się stało inaczej …” Nie. To, co się wydarzyło, było jedyną rzeczą, która mogła się wydarzyć. W ten sposób uczymy się lekcji i tego, jak posuwamy się naprzód. Każda z sytuacji, które pojawiają się w naszym życiu, jest idealna, nawet jeśli nasz umysł i nasze ego są niechętne i nie chcą tego zaakceptować.

Trzecie mówi:Ta Chwila jest właściwym momentem” Wszystko zaczyna się we właściwym momencie, nie za wcześnie ani za późno . Kiedy będziemy gotowi, aby zacząć coś nowego w naszym życiu, wtedy to nastąpi.

Czwarte i ostatnie: „Kiedy coś się kończy, to koniec.
To wszystko. Jeśli coś jest ukończone w naszym życiu, to dla naszej ewolucji, więc lepiej zostawić to, iść do przodu i kontynuować wzbogaceni doświadczeniem.

Myślę, że to nie przypadek, że jeśli to czytasz, jeśli ten tekst pojawił się dzisiaj w twoim życiu, to dlatego, że jesteś gotowy zrozumieć, że żaden płatek śniegu nigdy nie spada w niewłaściwym miejscu…

Mandala Uspokojenie

Mandala „Uspokojenie” otwiera przestrzeń ciszy i relaksu oferowanego przez naturę.  Jej intencją jest ukojenie naszego układu nerwowego, wprowadzenie spokoju i wyciszenia.

Czytaj dalej »

Przypowieść o pomaganiu.

Stephanie Law

Pewien człowiek o zachodzie słońca wybrał się jak zwykle na spacer opustoszałym brzegiem morza. Idąc tak w zamyśleniu, spostrzegł nagle w oddali sylwetkę małego chłopca. Chłopiec bezustannie schylał się, podnosił coś i wrzucał to do wody.
Gdy nasz przyjaciel zbliżył się jeszcze bardziej, dostrzegł, że chłopiec zbiera rozgwiazdy, które fale oceanu wyrzuciły na plażę. Wielce zaintrygowany podszedł do chłopca i powiedział:
Przechodziłem właśnie tędy i zastanawiałem się, co robisz?
Wrzucam te rozgwiazdy z powrotem do wody, odpowiedział chłopiec. Widzi pan, mamy odpływ i wszystkie je wyniosło na brzeg. Jeśli nie wrócą do morza, umrą…
– Rozumiem… – odparł nasz przyjaciel. – Lecz takich rozgwiazd muszą być pewnie na tej plaży tysiące i w żaden sposób nie uda ci się uratować wszystkich… Jest ich po prostu zbyt wiele. Poza tym zdajesz sobie chyba sprawę, że na tym tylko wybrzeżu podobnych plaż są setki i na każdej z nich morze wyrzuciło pełno rozgwiazd. Nie sądzisz więc, chłopcze, że to, co robisz, nie ma większego znaczenia?
Chłopiec uśmiechnął się, a potem pochylił, podniósł kolejną rozgwiazdę i wrzucając ją do wody, odrzekł:
DLA TEJ JEDNEJ ROZGWIAZDY MA ZNACZENIE.

Znalezione w sieci.

Przypowieść o tym kim jestem.

– Kim jestem? – spytał kiedyś starca pewien młodzian.
– Jesteś tym, za kogo się uważasz – odrzekł starzec – wyjaśni ci to taka historyjka…

Zachodziło słońce. Z murów miasta można było zobaczyć na linii horyzontu dwie obejmujące się sylwetki.
„To jakiś tatuś i mamusia” – pomyślała niewinna dziecinka.
„To kochankowie” – pomyślał mężczyzna ze złamanym sercem.
„To dwaj przyjaciele, co spotkali się po wielu latach” – pomyślał człowiek samotny.
„To dwaj kupcy, co dobili targu” – pomyślał skąpiec.
„To ojciec obejmuje syna wracającego z wojny” – pomyślała pewna pani o tkliwej duszy.
„To córka ściska ojca, który wraca z dalekiej podróży” – pomyślał człowiek pogrążony w bólu po śmierci córki.
„To para zakochanych” – pomyślała dziewczyna marząca o miłości.
„To dwaj ludzie walczą do ostatniej kropli krwi” – pomyślał morderca.
„Kto wie, dlaczego się obejmują” – pomyślał człowiek o oschłym sercu.
„Jaki to piękny widok; dwoje obejmujących się ludzi” – pomyślał duchowny.
– W każdej myśli – zakończył starzec – widzisz siebie samego takim, jakim jesteś.

Analizuj często swoje myśli; mogą ci one powiedzieć o wiele więcej o tobie samym niż jakikolwiek nauczyciel.

Pier D’Aubrigy

Jak radzić sobie z tym, co boli.

Priya Krishnan Das

Kiedy czujesz się zraniony, czasami próbujesz wmówić sobie, że cię to nie obchodzi: osoba, która cię skrzywdziła, nagroda, której nie wygrałeś, okrutny uczynek lub słowo, które zostało bezmyślnie wypowiedziane. Udawanie, że nic się nie stało, to w pewien sposób unikanie prawdziwego życia, bo próbując udawać, że coś cię nie obchodzi, niepostrzeżenie odcinasz także swoje uczucia. Więc nie odczuwasz szczęścia, smutku, złości, nie czujesz się kochany i nie czujesz, że kochasz. Sposób na przebrnięcie przez to, co cię boli, polega na zbliżeniu się do tego, pozwoleniu sobie poczuć, pozwoleniu sobie na płacz, który cię oczyści i zmyje ból. Udawanie, że nic się nie stało, prowadzi do tego, że tak naprawdę przestajesz w ogóle cokolwiek odczuwać i w rezultacie przestajesz tak naprawdę żyć. Tak więc pozwól sobie to poczuć! Czuj, płacz i zdrowiej. Tak, abyś znowu mógł czuć, że coś się dzieje. Abyś mógł żyć. Abyś mógł kochać.

Daphne Rose Kingma

Jesteś bez skazy.

Pegi Smith

Przyjacielu, od samego poczatku byłeś bez skazy.
Nie urodziłeś się w grzechu. Nie zostałeś potępiony.
Zasadniczo nigdy niczego Twojemu Życiu nie brakowało.
Po prostu myślałeś że tak jest.
Inni próbowali przekonać Cię, że nie jesteś wystarczająco dobry, ponieważ oni nie czuli się wystarczająco dobrzy.
W swej niewinności, niewiedzy i ufności, uwierzyłeś im.
Więc spędziłeś te wszystkie lata starając się naprawić, oczyścić i udoskonalić. Szukałeś władzy, bogactwa, sławy, a nawet duchowego oświecenia, aby udowodnić sobie swoją wartość jako „ja”.
Grałeś w grę budowania lepszego siebie, porównując się zawsze do innych siebie , jacy być powinni.

Czytaj dalej »