Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘jaźń’

Sandra Reynolds

Mistrz: Niech Pan/i odkryje, czym jest to, co nigdy nie śpi i nigdy nie czuwa, i czego bladym odbiciem jest nasze poczucie „ja”.

Człowiek: Jak mogę dojść do tego odkrycia?

Mistrz: A jak Pan/i cokolwiek odkrywa? Przez skupienie na czymś umysłu i serca. Musi być pasja i zapamiętanie. Pamiętanie o tym, o czym należy pamiętać, stanowi tajemnicę powodznia. Dojdzie Pan/i do tego celu, traktując zadanie poważnie.

Człowiek: Czy chce Mistrz przez to powiedzić, że sama szczera chęć wystarcza? Myślę, że potrzebne są jeszcze umiejętności i sprzyjające warunki.

Mistrz: Wszystko to pojawi się wraz z gorliwym wysiłkiem. Ważne jest, aby być wolnym od sprzeczności. Cel i wiodąca do niego droga nie powinny znajdować się na różnych poziomach, życie i światło nie powinny kłócić się ze sobą, zachowanie nie powinno być zdradą przekonań. Można to nazwać uczciwością, harmonią wewnętrzną, pełnią. Byle nie cofać się, nie niszczyć niczego po drodze, nie schodzić z pozycji raz osiągniętych. Wytrawłe dążenie i rzetelność w postępowaniu doprowadzą Panią/na do celu.

Człowiek: Wytrwałość, rzetelność to na pewno niezbędne cechy. Ale ja nawet śladu ich w sobie nie znajduję.

Mistrz: Wszystko się pojawi, gdy Pan/i ruszy z miejsca. Trzeba zacząć od pierwszego kroku. Wszystkie dobrodziejstwa przychodzą z wnętrza. Tam należy się skierować. „Jestem” – to już Pan/i zna. Temu należy poświęcić cały czas, aż tkwić Pan/i będzie w „jestem” spontanicznie. Nie ma drogi prostszej ani łatwiejszej.

„Rozmowy z Mędrcem” Nisargadatta Maharaj

Reklamy

Read Full Post »

1970810_1451924091709177_392854449_nPytanie: Czy można i jak wyciszyć umysł?

Odpowiedź: Zakładasz a priori, że istnieje jakiś umysł, który w wyniku czynności zrealizowanej przez kogoś może lub nie może zostać wyciszony. Nie ma umysłu, nie ma kontroli ani realizowanych czynności. To wszystko to jedynie wrażenia – bardzo przekonywujące – wypływające z pozornej „osoby”, która wydaje się być energetycznym potencjałem sprawiającym wrażenie niezależnego bytu z prawem wyboru i wolną wolą.

Pytanie: Czyli nie ma nic do zrobienia, nie mogę nic zrobić?

Odpowiedź: Tak, bo Ciebie jako podmiotu nie ma, jest jedynie wrażenie, że jesteś.

To podobnie jak we śnie. Kiedy śnisz, wydaje się,  że jesteś i coś tam robisz, do czasu aż się obudzisz.

To, o czym mówię jest trochę podobne do tego snu, tyle że nie możesz się obudzić. Przebudzenie, które znamy z książek nie istnieje, bo nie ma nikogo kto miałby się przebudzić.

Pytający: Poruszyłeś dziś dla mnie istotne kwestie: wolnej woli, możliwości wyboru oraz przebudzenia. Będziemy więc kontynuować następnym razem.

C.D.N 🙂

 

 

Read Full Post »

Cyclamen over New World by John Lautermilch

Cyclamen over New World by John Lautermilch

Pytanie: „Czy kierowanie uwagi na ego nie wynika również z ignorancji?”,

Odpowiedź: Powód, dla którego „ja-ego” umiera, jeśli wnikać w nie badając: „Kim jest to ja?”, jest następujący:
Myśl „ja” jest odbitym promieniem Jaźni, (i tylko ta myśl jest bezpośrednio połączona z Jaźnią, podczas gdy inne myśli nie są), tak więc kiedy uwaga posuwa się po owym promieniu „ja” coraz głębiej i głębiej, staje się on coraz krótszy i krótszy, a kiedy całkowicie znika, wówczas to, co jaśnieje jako „ja” jest Jaźnią”.

Ramana Mahariszi

Read Full Post »

Read Full Post »

Rana zakwitła

Rana zakwitła

Mandala „Rana zakwitła” przedstawia proces dojrzewania istoty ludzkiej. Doświadczając cierpienia zbieramy w życiu wciąż nowe rany, które mogą się jątrzyć w nieskończoność i sprawiać ból.  Ale gdy rany te zostaną obnażone, przeżyte, wypłakane mogą zakwitnąć w najpiękniejszy kwiat świata – Lotos. Jest miejsce na przemianę i połączenie z Jednością.  Zawiera zestaw kolorów tęczy, co ma szczególnie uzdrawiające właściwości. Tęcza sprawia, że wszystko wraca na swoje miejsce. Wszystko jest energią.

(więcej…)

Read Full Post »

Mandala "Oko Jaźni"

Mandala „Oko Jaźni”

Mandala ta jest pomocna przy medytacji i zgłębianiu natury wszechrzeczy. Wprowadza spokój i scentrowanie. Daje poczucie zagłębiania się w istotę samego siebie, w istotę Jaźni. 

(więcej…)

Read Full Post »

aborygenSiedziałem w małej kawiarence w centrum Perth. W pewnym momencie podszedł do mnie stary Aborygen.
– Daj mi pół dolara – powiedział.
Nigdy nie lubiłem żebraków. Już miałem mu odmówić, ale uśmiechnął się tak szeroko i przyjaźnie, że sięgnąłem do portfela i wręczyłem mu dwa dolary. Uprzejmie podziękował i skierował się w stronę wyjścia. Dwa dni później byłem w tym samym miejscu i znowu się pojawił. Podszedł do mnie. Już sięgałem po portfel, ale powstrzymał mnie i powiedział: „dzisiaj ja stawiam”. Chyba wyglądałem na zdziwionego, bo dodał: „Przecież dzisiaj jest moja kolej”. Kupił mi piwo i usiadł koło mnie. Pomyślałem, że pewnie chce mnie dzisiaj naciągnąć na większą sumę.
– Skąd jesteś? – zapytał.
– Z Polski. A ty?
Popatrzył na mnie swoimi śmiejącymi się oczami.
– Dobry dowcip – powiedział, po czym powoli, jakby w zamyśleniu dodał:
– Skąd może być stary Aborygen? Widzisz – podniósł oczy – ludzie przybywają tu z całego świata, szukają swojego miejsca na ziemi, szukają szczęścia.

(więcej…)

Read Full Post »

Older Posts »